Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 sierpnia 2015

Moje małe przyjemności


Odpoczynek i relaks to bardzo ważne elementy naszego życia, o których niestety bardzo często zapominamy. Praca, natłok zajęć, codzienne obowiązki, do tego stres, za mało snu i aktywności fizycznej na świeżym powietrzu sprawiają, że jesteśmy przemęczeni i nie czerpiemy przyjemności z życia... a przecież nie tak powinno to wyglądać. Sama na własnym przykładzie zaobserwowałam jak wiele daje zrobienie czegoś co sprawia nam przyjemność, nawet (albo szczególnie) bardzo przyziemnych i na pozór zwyczajnych rzeczy. Poniżej przedstawiam Wam listę moich małych przyjemności.

1. SEN
Numerem jeden jest sen. Od poniedziałku do piątku budzę się chwilę po piątej i mimo, że trwa to prawie dwa lata dalej nie mogę się przyzwyczaić. Dzień bez budzika to coś co zdarza mi się rzadko i gdy tylko on nadejdzie (mimo, że i tak mój zegar biologiczny budzi mnie o 7) staram się go w pewien sposób celebrować. Nie zrywam się na równe nogi, żeby jak najszybciej zacząć dzień, nie jem w pośpiechu śniadania i nie ubieram się w co popadnie ;-) Czasami zdarza mi się nawet, że piżama to mój strój dzienny, a drugie śniadanie jest podane do łóżka. 
. 

2. SPACERY
Ciągle brakuje mi czasu i mam tyle rzeczy do zrobienia, że często szkoda mi dwóch godzin, które powinnam poświęcić na spacer... ale gdy już się zbiorę i wyjdę z mieszkania to nigdy tego nie żałuje, a nawet przeciwnie. Ruch, mimo, że powolny (bo na spacerze nigdy się nie spieszę) na świeżym powietrzu każdemu dobrze robi. Mieszkając w Krakowie mam bardzo wiele możliwości, ale zawsze najchętniej wracam w okolice Kopca Krakusa. Jest to dla mnie wyjątkowe miejsce, które swoim urokiem nie pasuje do wielkiego miasta. Niestety Kraków ma też swoje minusy, przede wszystkim smog, dlatego coraz częściej spacery wiążą się z wyjazdem za miasto.

Widok z Kopca Krakusa

3. KSIĄŻKI KUCHARSKIE
Nie przepadam za zakupami - z wyjątkiem tych, które robię w księgarni :-) Wybieranie książek kucharskich to dla mnie duża przyjemność, ale z racji dużego wyboru pięknie wydanych tytułów postanowiłam, że miesięcznie mogę podarować sobie tylko jeden egzemplarz. Plusem tej sytuacji jest to, że zanim zdecyduje się, która jako kolejna stanie na mojej półce muszę się zastanowić czy również ze względów praktycznych będzie mi przydatna i czy będę z niej korzystać. Wybierając książki, które chce kupić zwracam uwagę (oprócz estetyki wydania i zdjęć -  na punkcie, których mam obsesję) na dostępność składników użytych w przepisach, czasochłonność wykonania, potrzebny sprzęt i również walory odżywcze... chociaż i tak zazwyczaj sama w mniejszym lub większym stopniu modyfikuję przepisy ;-).



W ostatnim czasie do mojej kolekcji trafiły książki Elizy Mórawskiej (White Plate) i Doroty Świątkowskiej (Moje Wypieki). Dodatkowo skusiłam się na malowankę dla dorosłych ;-), czyli trening antystresowy. Podczas malowania nie musimy się skupiać i tym samym się relaksujemy... w moim przypadku się sprawdza i polecam!


4. LODY HÄAGEN-DAZS PRALINOWE
Wybierając produkty spożywcze podczas cotygodniowych zakupów kieruję się głównie zasadą najwyższa jakość za najniższą cenę. Czytając etykiety jesteśmy w stanie porównać między sobą dane produkty i wybrać dla nas najlepszy, ponieważ sama cena nic nam nie mówi. Zdarza się nawet, że to co droższe jest gorsze. Lody Häagen-Dazs mają jeden z lepszych składów jeśli chodzi o paczkowane lody dostępne w Polsce, ale nadal nie jest to skład idealny... cena z resztą też nie ;-). Mimo to są to moje ulubione lody i jedyne jakie kupuję (oprócz tych sprzedawanych na gałki). Oczywiście nie zjadam ich litrami, jest to mała przyjemność więc pozwalam sobie na nią od czasu do czasu w małych ilościach.



5. WODA S.PELLEGRINO
To druga z droższych rzeczy, na które lubię sobie pozwolić w ramach luksusu. Dawniej wydawało mi się, że każda woda smakuje tak samo, do momentu gdy dostałam pierwszą przesyłkę od smakipołudnia24.pl i spróbowałam wody obok której zawsze przechodziłam obojętnie. Ta woda ma charakterystyczny, przyjemny smak i pomimo tego, że jest lekko gazowana bardzo mi smakuje. Zaletą wody gazowanej jest dłuższe zachowanie świeżości po otwarciu. Coraz częściej, a szczególnie gdy temperatura jest wysoka wybieram wodę zamiast wina do obiadu czy kolacji. Woda San Pellegrino dostępna jest teraz także w plastikowych butelkach, które można zabrać wszędzie ze sobą, jest to duży plus ze względu na upały jakie teraz panują. 


6. OWOCE
To może wydawać się trochę dziwne, ponieważ owoce nie są szczególnie drogie (zwłaszcza w sezonie), ani trudno dostępne. Jednak, żeby kupić świeże owoce z upraw ekologicznych lub te uprawiane w Polsce musimy mieć sprawdzonego dostawce i w moim przypadku takiego, który jest na targu do późnych godzin. Dlatego jest to dla mnie przyjemność, ponieważ jedyny dzień, w którym mogę kupić dobre owoce to sobota ;-)



niedziela, 28 czerwca 2015

Śniadanie odchudza?


O tym, że śniadanie jest bardzo ważnym posiłkiem wie prawie każdy. Niestety, wiedza nie zawsze jest wykorzystywana w praktyce. Zamiast pożywnego posiłku wiele osób wypija kawę i wychodzi do pracy czy też szkoły. A czym to się kończy? Atakiem głodu. Kiedy burczy Ci w brzuchu to myślisz tylko o tym, żeby szybko coś zjeść i dalej zająć się swoimi sprawami. W rezultacie sięgasz po szybkie i łatwo dostępne przekąski, czyli po batoniki, czekoladki lub cukierki. Dają one chwilowe poczucie sytości i dodatkowe kilogramy w talii, biodrach, udach. Pamiętaj, że zbyt duża ilość kilogramów może skończyć się otyłością, a ona z kolei może prowadzić do innych problemów zdrowotnych. Czy warto ryzykować? Może czas pomyśleć o śniadaniu?

Dlaczego warto jeść śniadanie?
- poprawia koncentrację,
- daje energię na resztę dnia,
- zwiększa odporność,
- poprawia samopoczucie,
- chroni przed chorobami dietozależnymi,
- ułatwia utrzymanie prawidłowej masy ciała.


Wybierając produkty na śniadanie nie sugeruj się reklamami, które bardzo często wprowadzają w błąd. Dlatego nie jedz na śniadanie ciastek, które niby są takie "zdrowe". Również kremy czekoladowe nie są najlepszym pomysłem, ponieważ składają się głównie z cukru i tłuszczu. Pamiętaj, że posiłek o wysokiej zawartości cukru nie nasyci organizmu na długo. Niektóre gotowe, smakowe owsianki, które zalewa się wodą nie są produktami najwyższej jakości. Zawierają więcej cukru niż owoców…i nie mogą się równać z prawdziwą owsianką.


Rano wiele osób nie lubi jeść, ponieważ myśl o przełknięciu jajecznicy lub kanapki jest dla nich czymś wstrząsającym. I tu się pojawia moja propozycja. Może płatki? I bynajmniej nie mam na myśli tych kukurydzianych czy czekoladowych, ponieważ najlepszymi płatkami na śniadanie są płatki owsiane. Takie śniadanie będzie lekkie, pożywne i korzystne dla naszego zdrowia. Dlaczego?

Regularne spożywanie posiłków, które zawierają przetworzone ziarno owsa może przyczynić się do: 

- obniżenia zbyt wysokiego poziomu cholesterolu we krwi,
- poprawy perystaltyki jelit,
- pozytywnego oddziaływania przy leczeniu cukrzycy,
- poprawienia odporności immunologicznej,
- usuwania wolnych rodników,
- zmniejszania ryzyka zapadalności na nowotwór jelita grubego,
- pobudzenia procesów przemiany materii,
- korzystnego oddziaływania na uchyłki jelitowe i żylaki odbytu,
- poprawy sprawności fizycznej i umysłowej,
- korzystnego prozdrowotnego oddziaływania na uzębienie i skórę.

Skoro przetworzone ziarno owsa ma taki korzystny wpływ na zdrowie to warto je wprowadzić do jadłospisu właśnie w postaci owsianki! Można do niej dodać orzechy włoskie, laskowe lub migdały. Wiosną i latem, kiedy mamy dostęp do świeżych owoców można dodawać np. truskawki, jagody, maliny (przez cały rok dostępne są jabłka i banany). Owsiankę możesz zrobić na wodzie, mleku, napoju roślinnym. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest połączenie jej z jogurtem naturalnym. 
Takie śniadanie nie wywoła uczucia ciężkości i ospałości, a doda energii i sił do działania!


Inną propozycją śniadania jest kasza jaglana :) Jest bardzo pożywna i smaczna. Jednak kiedy wyruszam gdzieś dalej i czeka mnie ciężki dzień zaczynam dzień od jajek: omletów, jajecznicy, na miękko albo sadzonych. Kiedy zjem takie pożywne śniadanie to długo jestem najedzona i nie burczy mi w brzuchu. Na potwierdzenie moich słów dodam, że amerykańscy naukowcy wykazali, iż rozpoczynanie dnia posiłkiem bogatym w wysokiej jakości białka, jakie występują w jajach, sprzyja długotrwałemu uczuciu sytości i redukuje spożycie kcal w ciągu dnia. Czyli jeśli chcesz schudnąć to jedz jaja na śniadanie :) Badania te potwierdzają wcześniejsze obserwacje innych naukowców dotyczące tego, że wysokoproteinowe śniadania pomagają w uniknięciu objadaniu się w ciągu dnia, ponieważ lepiej zaspokajają apetyt.

A Ty jakie śniadanie preferujesz?


czwartek, 26 marca 2015

Prebiotyki

Ostatnio pisałam o probiotykach (przypomnienie tutaj), dlatego teraz postanowiłam zająć się prebiotykami. Jeśli zażywacie probiotyki to w Waszej diecie powinny się pojawić również prebiotyki, które są źródłem energii dla przyjaznych szczepów bakterii bytujących w okrężnicy.

Prebiotyki są niezdolnymi do życia składnikami pokarmowymi, które wywierają korzystny wpływ na zdrowie gospodarza w związku z modulacją zespołu mikroorganizmów jelitowych. Czyli stymulują one wzrost korzystnych dla gospodarza mikroorganizmów.

Prebiotyk nie jest lekiem, najczęściej jest to składnik żywności. Musi być bezpieczny, nie może mieć szkodliwego wpływu na zdrowie. Prebiotyki nie są trawione (albo tylko częściowo), dzięki czemu docierają do jelita grubego, gdzie są selektywnie fermentowane przez potencjalnie korzystne bakterie. Fermentacja ta może prowadzić do poprawy systemu immunologicznego gospodarza.


wtorek, 1 lipca 2014

Zdrowe słodycze?


Uważam, że to rodzice powinni decydować o tym co zjedzą ich dzieci. Zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo wyeliminować niezdrowe słodycze z diety dziecka. Jednak wiem, że jest to możliwe. Tym bardziej, że nawyki żywieniowe zaszczepia się w dzieciach od małego. Często dużym problemem dla rodziców jest postawa dziadków, którzy uważają, że jeśli dziecko nie je słodyczy to znaczy, że nie ma dzieciństwa. Chociaż zdarza się się też, że dla wielu dorosłych osób życie nie istnieje bez słodyczy. W tym wszystkim chodzi o zdrowie, ponieważ powszechnie kupowane słodycze zawierają dużo cukru, tłuszczu, w tym izomery trans kwasów tłuszczowych. Taka mieszanka nie wpłynie korzystnie na zdrowie, a skutki złego odżywiania mogą być widoczne dopiero wiele lat później. Tym bardziej, że ilość komórek tłuszczowych kształtuje się właśnie w dzieciństwie. Później, gdy dziecko dorośnie będzie miało problem z utrzymaniem prawidłowej masy ciała, a przede wszystkim ze schudnięciem. Dlatego zrezygnuj z wszystkich kupnych ciastek, batoników, wafelków, cukierków i innych sztucznych słodyczy. Jeśli nie będziesz ich mieć w domu to nie będziesz ich jeść Ty ani Twoje dzieci. Proste, prawda?


Zapytasz mnie, co zjeść do kawy albo kiedy najdzie Cię ochota na coś słodkiego.

Moją pierwszą propozycją zdrowych słodyczy są owoce. Możesz robić owocowe sałatki albo koktajle. Latem owoce są tak słodkie, że nie potrzebują dosładzania. Kiedy jednak koktajl jest dla Ciebie zbyt mało słodki to zamiast cukru dodaj słodszy owoc (np. banana) albo ewentualnie miód. Koktajle można robić na bazie jogurtu naturalnego, kefiru, maślanki czy zsiadłego mleka. Inną propozycją są koktajle bez dodatku nabiału. Przykładowo, możecie zrobić koktajl z truskawek, arbuza, z dodatkiem soku z limonki i świeżej melisy. Taki koktajl arbuzowo-truskawkowy świetnie wpływa na metabolizm. Nie dość, że takie desery są pyszne to jeszcze i zdrowe!

sobota, 10 maja 2014

Indeks i ładunek glikemiczny



Na pewno wiele razy słyszeliście o indeksie glikemicznym (IG), a już na pewno o dietach, które opierają się na komponowaniu posiłków z produktów o niskim indeksie glikemicznym, czyli o diecie South Beach oraz Metodzie Montignaca. Jednak jeśli nie macie pojęcia czym jest indeks glikemiczny i do czego służy to już tłumaczę.

Termin indeks glikemiczny został stworzony z myślą o diabetykach, ale może być również pomocny dla sportowców i osób na diecie. IG wskazuje jak organizm zareaguje na węglowodany. Dla produktów żywnościowych przyjmuje wartości od 0 do 100 (chociaż niektóre źródła podają, iż niektóre produkty mają wartość wyższą niż 100) i określa szybkość z jaką trawimy dany produkt i przekształcamy go w glukozę.
Im szybszy wzrost poziomu glukozy we krwi tym wyższa wartość indeksowa, a punktem odniesienia dla produktów jest glukoza. Im wyższa wartość indeksu glikemicznego danego produktu czy posiłku, tym wyższe stężenie glukozy we krwi po jego spożyciu (w porównaniu do zmian obserwowanych po spożyciu takiej samej ilości czystej glukozy). Ogólnie rzecz biorąc, jeśli na śniadanie wybierzesz posiłek o niskim IG to nie będziesz zaraz głodna/-y. Nie będziesz mieć ochoty na batoniki ani inne niezdrowe przekąski. Z kolei jeśli na śniadanie zjesz posiłek o wysokim IG to Twój organizm zacznie się szybko dopominać o kolejną dawkę jedzenia. Niestety kiedy jesteśmy głodni i nie mamy czasu to zazwyczaj sięgamy po szeroko reklamowane przekąski, które zdrowe na pewno nie są...
A co się dzieje w naszym organizmie po zjedzeniu takiego batonika czy też ciasteczka?
Po spożyciu posiłku bądź produktu o wysokim IG następuje wzrost poziomu glukozy we krwi, co pobudza wydzielanie nadmiernych ilości insuliny. To z kolei ma wpływ na magazynowanie m. in. glukozy i triglicerydów, co przekłada się na większej ilości tkanki tłuszczowej na brzuchu.

wtorek, 4 lutego 2014

Przechowywanie żywności w lodówce

Kiedyś układałam żywność w lodówce byle jak. Nie zastanawiałam się, gdzie powinny znajdować się owoce, warzywa czy też mięso. Z resztą, w małej i starszej ode mnie lodówce ciężko było zachować porządek. Jednak przyszła pora na zmiany :). Zwłaszcza, że prawidłowe przechowywanie żywności pozwala zmniejszyć ilość wyrzucanego jedzenia.


poniedziałek, 20 stycznia 2014

Jak nie marnować żywności, czyli recykling w kuchni

O marnowaniu żywności pisała już Asia (wpis tutaj). Z kolei ja, postanowiłam kontynuować ten ważny temat. Zdradzę Wam kilka ciekawych pomysłów, które mogą zminimalizować marnowanie żywności w Waszych domach. W tym wpisie skupię się na warzywach, owocach oraz chlebie.
 Pamiętajcie o tym, żeby nie kupować warzyw i owoców w dużych ilościach. Zanim zdążycie je zjeść mogą się po prostu zepsuć. Lepiej kupować małe ilości codziennie albo co drugi dzień. Wtedy nie zdążą się zepsuć i unikniecie problemu z właściwym ich przechowywaniem. Jednym ze sposobów na to jak częściej sięgać po zakupione warzywa i owoce jest umycie ich, osuszenie i przełożenie do pojemniczków (warto zaopatrzyć się w pojemniki do przechowywania żywności). Po gotowe do spożycia owoce czy warzywa chętniej sięgniemy. Często przed włożeniem do lodówki zakupionego arbuza czy melona, kroję je na małe kawałki i wkładam do zamykanego pojemnika - wtedy często po nie sięgam i szybko zjadam. Natomiast kiedy widzę całego arbuza w lodówce (i nie mam czasu ani ochoty na krojenie) to wybieram coś innego do jedzenia.  Jednak nie wszystkim owocom i warzywom służy niska temperatura, jaka panuje w lodówce. Do warzyw i owoców, które powinno trzymać się poza lodówką należą m. in.:
- bakłażany – optymalna temperatura, w której powinno się go przechowywać to 10°C,
- dynie – nie lubią niskich temperatur, w temperaturze poniżej 10°C może zgnić,
- pomidory – zbyt niska temperatura zatrzymuje ich dojrzewanie, co wpływa niekorzystnie na ich smak,
- ogórki,
- cukinie,
- rośliny strączkowe,
- egzotyczne owoce (w tym m. in. banany, papaja, cytrusy),
- jabłka,
- czosnek.
Natomiast buraki, ziemniaki, cebulę, a także marchew można przechowywać w chłodnej piwnicy.

alessandroguerani.com

Owoce i warzywa, których nie powinno przechowywać się w lodówce warto trzymać w przezroczystej misce, ponieważ wtedy częściej po nie sięgniesz, kiedy jesteś głodny/a. 
Pamiętajcie, że w towarzystwie jabłek oraz brzoskwiń inne owoce i warzywa szybciej dojrzewają, np. sałata i ogórek szybciej żółkną, a awokado dojrzewa. Odpowiada za to gaz - etylen, który stymuluje dojrzewanie owoców, a także starzenie się roślin. Nie tylko jabłka i brzoskwinie wydzielają ten gaz w dużych ilościach, ale również: banany, awokado, morele. 

czwartek, 16 stycznia 2014

Świeży sok = zdrowy sok


O tym, że spośród dostępnych w sklepach "soków", do których sporo ludzi ciągle zalicza nie tylko soki, ale też nektary lub napoje najlepiej decydować się na sok, już wiecie (wpis porównujący soki, nektary i napoje znajdziecie tutaj). Poza tymi trzema produktami jest jeszcze jeden - świeżo wyciskany sok, który oczywiście zajmuje miejsce numer 1 (pod każdym względem). Najlepiej gdy przygotujemy go sami w domu, ponieważ wtedy mamy pewność, co wchodzi w jego skład.

sobota, 28 grudnia 2013

kompot z suszonych owoców


Tradycyjny kompot wigilijny sporządza się z suszonych owoców i wędzonych śliwek, które nadają mu charakterystycznego smaku i zapachu - i które są przyczyną mojej niechęci do niego. Wypicie chociaż łyka tej mikstury było (i nadal jest) w moim przypadku niewykonalne. Obecnie przepis na kompot wigilijny stosowany u mnie w domu uległ małym zmianom, a mianowicie zamieniłam śliwkę wędzoną na suszoną - i tym samym kompot stał się ulubionym "daniem" wigilijnym :-). W zależności od upodobań można zmienić lub całkowicie zrezygnować z poszczególnych składników bez konieczności rezygnowania z picia kompotu.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Gruszki



Z czystym sumieniem mogę napisać, że gruszka to mój ulubiony owoc :-) Ale nie każda gruszka - musi mieć żółtą skórkę i być dojrzała... a tym samym słodka. 

Świeża gruszka, średniej wielkości ma ok. 60 kcal. Jest bogata w składniki mineralne, zawiera potas, fosfor, wapń, magnez, sód, miedź, żelazo, a także śladowe ilości boru i jodu. W gruszkach występują też kwasy owocowe (kwas jabłkowy, kwas cytrynowy), węglowodany, olejki eteryczne, antyoksydanty i pektyny. Zawiera także witaminy: A, B1, B2, B6, C i PP. Owoce te zawierają także sporo błonnika.



Gruszki zalecane są dla osób z zapaleniem dróg moczowych, ponieważ wykazują działanie moczopędne. Obecność antyoksydantów w gruszkach wpływa korzystnie na odporność i chroni przed stanami zapalnymi oraz szkodliwym oddziaływaniem wolnych rodników, a także poprawia wygląd skóry. Błonnik reguluje stężenie cholesterolu we krwi i zmniejsza ryzyko raka jelita grubego. Duża dawka antyoksydantów i błonnika sprawia, ze spożywanie tych owoców jest wskazane w profilaktyce chorób układu krążenia. 

środa, 4 września 2013

Czarna porzeczka jako superowoc!


Chociaż sezon na porzeczki się już skończył chciałam zapoznać Was bliżej z tym superowocem :) 
Porzeczka czarna (Ribes nigrum L.) nie jest lubiana przez wszystkich. Uważam, że ten, co ich nie je, traci wiele. Owoce czarnej porzeczki są "bombą" witaminową. Szczególnie witaminy C - zawierają jej średnio 180 mg/100 g owoców. Tylko acerola, dzika róża i rokitnik są bogatszym źródłem tej witaminy. Bardzo ważne jest, że owoc ten zawiera także rutynę, która spowalnia utlenianie witaminy C, przez co przedłuża jej działanie.

niedziela, 28 lipca 2013

Lekkie ciasto z owocami leśnymi


Owoce sezonowe mają wiele zalet - są cennym źródłem witamin, składników mineralnych, zazwyczaj są świeże i niedrogie. Najlepiej spożywać je na surowo, po wcześniejszym umyciu, jednak jedząc je codziennie "solo" mogą szybko się znudzić. Dlatego warto urozmaicać sposób ich podania. Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na lekkie ciasto z owocami leśnymi. Biszkopty upiekłam w mniejszych formach niż standardowe - o średnicy 6 i 8 cm - a pokrojone kawałki podawałam na małych talerzykach.

czwartek, 4 lipca 2013

czereśnie



Czy Wy też czekacie cały rok na czereśnie? Jeśli tak to mam dla Was dobre wiadomości :)

Czereśnie w 80% składają się z wody, a pozostałe 20% stanowią witaminy oraz mikro- i makroelementy.  Zawierają znaczne ilości potasu, wapnia, żelaza i jodu. Jakie oznacza to korzyści dla nas? Potas usuwa z organizmu nadmiar soli, pozytywnie wpływa na serce, nerki i stawy. Jod zawarty w czereśniach wpływa na wzrost produkcji hormonów tarczycy, które między innymi regulują przemianę materii. Żelazo, wapń, a także fosfor i witaminy odgrywają istotną rolę w procesie tworzenia się tkanki kostnej oraz zębów.

środa, 19 czerwca 2013

A na deser....kompot

 Kompot - wydawałoby się, że to najprostsza do ugotowania rzecz pod słońcem (a może tylko mi się tak wydawało? :-p). Oczywiście kompot zepsuć jest bardzo trudno, jednak aby zachował jak najwięcej wartości odżywczych z użytych owoców  trzeba pamiętać o kilku zasadach:

- owoce dokładnie umyj i usuń części niejadalne - pamiętaj jednak, żeby zrobić to bezpośrednio przed gotowaniem, aby ograniczyć straty składników odżywczych,
- w naczyniu o dużym dnie zagotuj wodę (bez dodatku cukru) a następnie wrzuć owoce,
- owoce dodawaj w kolejności podyktowanej ich kolorem (od najjaśniejszych do najciemniejszych),
- przed dodaniem kolejnego składnika, za pomocą cedzaka, wyciągnij ugotowane już owoce i dodaj je do kompotu dopiero przed podaniem,
- kompot gotuj na małym ogniu pod przykryciem,
- pamiętaj, że owoce nie powinny się całkowicie rozgotować - jeśli zachowają kształt będą wyglądać bardziej estetycznie,
- do gotowania kompotów nie używaj aluminiowych naczyń (tym bardziej jeśli owoce, z których będzie kompot są kwaśne)
- jeśli zdecydujesz się na dosłodzenie napoju wybierz miód i dodaj go gdy kompot trochę przestygnie.

środa, 12 czerwca 2013

Truskawki



Truskawki… to moje ulubione owoce (i przypuszczam, że nie tylko moje). Owoce te wyróżniają się unikalnym smakiem i zapachem - czego zasługą jest duża ilość olejków aromatycznych.
Truskawki składają się głównie z wody, dlatego są niskokaloryczne. Poza wodą zawierają witaminy (witamina C i foliany), składniki mineralne (potas, żelazo, magnez, fosfor, wapń, cynk, miedź, sód, mangan), antyoksydanty oraz błonnik. Mimo słodkiego smaku zawierają stosunkowo mało (w porównaniu z innymi owocami) cukrów prostych. Zawierają także bromelinę - enzym rozkładający tłuszcze i białka. 
Jednak truskawka truskawce nie równa, ponieważ wartość odżywcza tych owoców zależy od gatunku, rodzaju gleby oraz warunków pogodowych.