Na pewno wiele razy
słyszeliście o indeksie glikemicznym (IG), a już na pewno o dietach, które opierają się na komponowaniu
posiłków z produktów o niskim indeksie glikemicznym, czyli o diecie South Beach oraz
Metodzie Montignaca. Jednak jeśli nie macie pojęcia czym jest indeks glikemiczny i do czego służy to już tłumaczę.
Termin indeks glikemiczny został stworzony
z myślą o diabetykach, ale może być również pomocny dla sportowców i osób na
diecie. IG wskazuje jak organizm zareaguje na węglowodany. Dla produktów żywnościowych przyjmuje wartości od 0 do 100 (chociaż niektóre źródła podają, iż niektóre produkty mają wartość wyższą niż 100) i określa
szybkość z jaką trawimy dany produkt i przekształcamy go w glukozę.
Im szybszy wzrost
poziomu glukozy we krwi tym wyższa wartość indeksowa, a punktem odniesienia dla
produktów jest glukoza. Im wyższa wartość indeksu glikemicznego danego produktu czy posiłku, tym
wyższe stężenie glukozy we krwi po jego spożyciu (w porównaniu do zmian
obserwowanych po spożyciu takiej samej ilości czystej glukozy). Ogólnie rzecz biorąc, jeśli na śniadanie wybierzesz posiłek o niskim IG to nie będziesz zaraz głodna/-y. Nie będziesz mieć ochoty na batoniki ani inne niezdrowe przekąski. Z kolei jeśli na śniadanie zjesz posiłek o wysokim IG to Twój organizm zacznie się szybko dopominać o kolejną dawkę jedzenia. Niestety kiedy jesteśmy głodni i nie mamy czasu to zazwyczaj sięgamy po szeroko reklamowane przekąski, które zdrowe na pewno nie są...
A co się dzieje w naszym organizmie po zjedzeniu takiego batonika czy też ciasteczka?
Po spożyciu posiłku bądź produktu o wysokim IG następuje wzrost poziomu glukozy we krwi, co pobudza wydzielanie nadmiernych ilości insuliny. To z kolei ma wpływ na magazynowanie m. in. glukozy i triglicerydów, co przekłada się na większej ilości tkanki tłuszczowej na brzuchu.