Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 czerwca 2015

Śniadanie odchudza?


O tym, że śniadanie jest bardzo ważnym posiłkiem wie prawie każdy. Niestety, wiedza nie zawsze jest wykorzystywana w praktyce. Zamiast pożywnego posiłku wiele osób wypija kawę i wychodzi do pracy czy też szkoły. A czym to się kończy? Atakiem głodu. Kiedy burczy Ci w brzuchu to myślisz tylko o tym, żeby szybko coś zjeść i dalej zająć się swoimi sprawami. W rezultacie sięgasz po szybkie i łatwo dostępne przekąski, czyli po batoniki, czekoladki lub cukierki. Dają one chwilowe poczucie sytości i dodatkowe kilogramy w talii, biodrach, udach. Pamiętaj, że zbyt duża ilość kilogramów może skończyć się otyłością, a ona z kolei może prowadzić do innych problemów zdrowotnych. Czy warto ryzykować? Może czas pomyśleć o śniadaniu?

Dlaczego warto jeść śniadanie?
- poprawia koncentrację,
- daje energię na resztę dnia,
- zwiększa odporność,
- poprawia samopoczucie,
- chroni przed chorobami dietozależnymi,
- ułatwia utrzymanie prawidłowej masy ciała.


Wybierając produkty na śniadanie nie sugeruj się reklamami, które bardzo często wprowadzają w błąd. Dlatego nie jedz na śniadanie ciastek, które niby są takie "zdrowe". Również kremy czekoladowe nie są najlepszym pomysłem, ponieważ składają się głównie z cukru i tłuszczu. Pamiętaj, że posiłek o wysokiej zawartości cukru nie nasyci organizmu na długo. Niektóre gotowe, smakowe owsianki, które zalewa się wodą nie są produktami najwyższej jakości. Zawierają więcej cukru niż owoców…i nie mogą się równać z prawdziwą owsianką.


Rano wiele osób nie lubi jeść, ponieważ myśl o przełknięciu jajecznicy lub kanapki jest dla nich czymś wstrząsającym. I tu się pojawia moja propozycja. Może płatki? I bynajmniej nie mam na myśli tych kukurydzianych czy czekoladowych, ponieważ najlepszymi płatkami na śniadanie są płatki owsiane. Takie śniadanie będzie lekkie, pożywne i korzystne dla naszego zdrowia. Dlaczego?

Regularne spożywanie posiłków, które zawierają przetworzone ziarno owsa może przyczynić się do: 

- obniżenia zbyt wysokiego poziomu cholesterolu we krwi,
- poprawy perystaltyki jelit,
- pozytywnego oddziaływania przy leczeniu cukrzycy,
- poprawienia odporności immunologicznej,
- usuwania wolnych rodników,
- zmniejszania ryzyka zapadalności na nowotwór jelita grubego,
- pobudzenia procesów przemiany materii,
- korzystnego oddziaływania na uchyłki jelitowe i żylaki odbytu,
- poprawy sprawności fizycznej i umysłowej,
- korzystnego prozdrowotnego oddziaływania na uzębienie i skórę.

Skoro przetworzone ziarno owsa ma taki korzystny wpływ na zdrowie to warto je wprowadzić do jadłospisu właśnie w postaci owsianki! Można do niej dodać orzechy włoskie, laskowe lub migdały. Wiosną i latem, kiedy mamy dostęp do świeżych owoców można dodawać np. truskawki, jagody, maliny (przez cały rok dostępne są jabłka i banany). Owsiankę możesz zrobić na wodzie, mleku, napoju roślinnym. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest połączenie jej z jogurtem naturalnym. 
Takie śniadanie nie wywoła uczucia ciężkości i ospałości, a doda energii i sił do działania!


Inną propozycją śniadania jest kasza jaglana :) Jest bardzo pożywna i smaczna. Jednak kiedy wyruszam gdzieś dalej i czeka mnie ciężki dzień zaczynam dzień od jajek: omletów, jajecznicy, na miękko albo sadzonych. Kiedy zjem takie pożywne śniadanie to długo jestem najedzona i nie burczy mi w brzuchu. Na potwierdzenie moich słów dodam, że amerykańscy naukowcy wykazali, iż rozpoczynanie dnia posiłkiem bogatym w wysokiej jakości białka, jakie występują w jajach, sprzyja długotrwałemu uczuciu sytości i redukuje spożycie kcal w ciągu dnia. Czyli jeśli chcesz schudnąć to jedz jaja na śniadanie :) Badania te potwierdzają wcześniejsze obserwacje innych naukowców dotyczące tego, że wysokoproteinowe śniadania pomagają w uniknięciu objadaniu się w ciągu dnia, ponieważ lepiej zaspokajają apetyt.

A Ty jakie śniadanie preferujesz?


wtorek, 1 lipca 2014

Zdrowe słodycze?


Uważam, że to rodzice powinni decydować o tym co zjedzą ich dzieci. Zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo wyeliminować niezdrowe słodycze z diety dziecka. Jednak wiem, że jest to możliwe. Tym bardziej, że nawyki żywieniowe zaszczepia się w dzieciach od małego. Często dużym problemem dla rodziców jest postawa dziadków, którzy uważają, że jeśli dziecko nie je słodyczy to znaczy, że nie ma dzieciństwa. Chociaż zdarza się się też, że dla wielu dorosłych osób życie nie istnieje bez słodyczy. W tym wszystkim chodzi o zdrowie, ponieważ powszechnie kupowane słodycze zawierają dużo cukru, tłuszczu, w tym izomery trans kwasów tłuszczowych. Taka mieszanka nie wpłynie korzystnie na zdrowie, a skutki złego odżywiania mogą być widoczne dopiero wiele lat później. Tym bardziej, że ilość komórek tłuszczowych kształtuje się właśnie w dzieciństwie. Później, gdy dziecko dorośnie będzie miało problem z utrzymaniem prawidłowej masy ciała, a przede wszystkim ze schudnięciem. Dlatego zrezygnuj z wszystkich kupnych ciastek, batoników, wafelków, cukierków i innych sztucznych słodyczy. Jeśli nie będziesz ich mieć w domu to nie będziesz ich jeść Ty ani Twoje dzieci. Proste, prawda?


Zapytasz mnie, co zjeść do kawy albo kiedy najdzie Cię ochota na coś słodkiego.

Moją pierwszą propozycją zdrowych słodyczy są owoce. Możesz robić owocowe sałatki albo koktajle. Latem owoce są tak słodkie, że nie potrzebują dosładzania. Kiedy jednak koktajl jest dla Ciebie zbyt mało słodki to zamiast cukru dodaj słodszy owoc (np. banana) albo ewentualnie miód. Koktajle można robić na bazie jogurtu naturalnego, kefiru, maślanki czy zsiadłego mleka. Inną propozycją są koktajle bez dodatku nabiału. Przykładowo, możecie zrobić koktajl z truskawek, arbuza, z dodatkiem soku z limonki i świeżej melisy. Taki koktajl arbuzowo-truskawkowy świetnie wpływa na metabolizm. Nie dość, że takie desery są pyszne to jeszcze i zdrowe!

niedziela, 15 czerwca 2014

czas coś zmienić!

Kiedy wszystko przychodzi nam z łatwością to nie zauważamy pewnych rzeczy. Jednak kiedy nagle zmienia się nasz tryb życia to może się okazać, że zmienia się również ciało. Pewnego dnia budzimy się, patrzymy w lustro i nie poznajemy siebie… z tym ostatnim trochę przesadziłam ;-) Może lepszym zobrazowaniem tego, co chcę napisać byłby napisanie, że …a potem budzimy się i z przerażeniem stwierdzamy, że nie mieścimy się już w swoje ubrania. Dokładnie tak było ze mną, ponieważ przez całe studia prowadziłam bardzo aktywny styl życia i mimo, że wiecznie byłam zagoniona to starałam się jeść zdrowo i zawsze znaleźć czas na aktywność fizyczną. Po studiach moje życie obróciło się o 180 stopni… może nie od razu, ale powoli, małymi kroczkami zwalniałam, przez co organizacja dnia stawała się bardzo trudna. Pomimo, że zajęć miałam coraz mniej to ciężej było mi się zmobilizować do aktywności fizycznej. Taki sposobem oraz codziennym mówieniem sobie „od jutra zacznę” pewnego dnia stanęłam przed lustrem w ledwie dopiętych spodniach i stwierdziłam, że to koniec odkładania ćwiczeń na później! 


Stan zmotywowania zazwyczaj trwa krótko, dlatego od razu wzięłam się do pracy, aby nie stracić kolejnego miesiąca. Postanowiłam zacząć od diety, ponieważ to ona odgrywa najważniejszą rolę. Mój sposób odżywiania opiera się głównie na zasadzie Talerza Zdrowego Odżywiania, który zastąpił popularną Piramidę Zdrowego Odżywiania. Jedynie (albo aż) dwa błędy jakie popełniałam to brak regularności w przyjmowaniu posiłków oraz nieokiełznana skłonność do wszystkiego co słodkie. O tym jak ważna jest regularność pisałam  tutaj - zachęcam do przeczytania! :-). Ochota na słodycze często wynika właśnie z nieregularnego jedzenia lub z zbyt długich przerw między posiłkami, dlatego wykluczenie pierwszego może sprawić, że znika także drugi problem. Tak właśnie było w moim przypadku. Dodatkowo przestałam słodzić herbatę - a było to dla mnie największe wyrzeczenie. Teraz - po dwóch miesiącach - nie wyobrażam sobie picia herbaty posłodzonej dwoma łyżeczkami cukru.

sobota, 10 maja 2014

Indeks i ładunek glikemiczny



Na pewno wiele razy słyszeliście o indeksie glikemicznym (IG), a już na pewno o dietach, które opierają się na komponowaniu posiłków z produktów o niskim indeksie glikemicznym, czyli o diecie South Beach oraz Metodzie Montignaca. Jednak jeśli nie macie pojęcia czym jest indeks glikemiczny i do czego służy to już tłumaczę.

Termin indeks glikemiczny został stworzony z myślą o diabetykach, ale może być również pomocny dla sportowców i osób na diecie. IG wskazuje jak organizm zareaguje na węglowodany. Dla produktów żywnościowych przyjmuje wartości od 0 do 100 (chociaż niektóre źródła podają, iż niektóre produkty mają wartość wyższą niż 100) i określa szybkość z jaką trawimy dany produkt i przekształcamy go w glukozę.
Im szybszy wzrost poziomu glukozy we krwi tym wyższa wartość indeksowa, a punktem odniesienia dla produktów jest glukoza. Im wyższa wartość indeksu glikemicznego danego produktu czy posiłku, tym wyższe stężenie glukozy we krwi po jego spożyciu (w porównaniu do zmian obserwowanych po spożyciu takiej samej ilości czystej glukozy). Ogólnie rzecz biorąc, jeśli na śniadanie wybierzesz posiłek o niskim IG to nie będziesz zaraz głodna/-y. Nie będziesz mieć ochoty na batoniki ani inne niezdrowe przekąski. Z kolei jeśli na śniadanie zjesz posiłek o wysokim IG to Twój organizm zacznie się szybko dopominać o kolejną dawkę jedzenia. Niestety kiedy jesteśmy głodni i nie mamy czasu to zazwyczaj sięgamy po szeroko reklamowane przekąski, które zdrowe na pewno nie są...
A co się dzieje w naszym organizmie po zjedzeniu takiego batonika czy też ciasteczka?
Po spożyciu posiłku bądź produktu o wysokim IG następuje wzrost poziomu glukozy we krwi, co pobudza wydzielanie nadmiernych ilości insuliny. To z kolei ma wpływ na magazynowanie m. in. glukozy i triglicerydów, co przekłada się na większej ilości tkanki tłuszczowej na brzuchu.

czwartek, 13 marca 2014

Bezglutenowe zakupy


Mam kilka wskazówek zakupowych dla osób będących na diecie bezglutenowej. Wbrew pozorom zrobienie zakupów bezglutenowych nie jest takie proste dla osoby, która dopiero zaczyna dietę bezglutenową. W ciężkiej sytuacji są również rodzice dzieci, które chorują na celiakię albo mają alergię na gluten - muszą się przestawić na inny tryb żywienia. Co do zakupów to moja rada jest następująca: czytajcie etykiety!

Producent ma obowiązek umieszczania na etykiecie informacji dotyczących składników alergennych, w tym glutenu. Na opakowaniu możecie znaleźć następujące sformułowania: "produkt może zawierać śladowe ilości glutenu" albo "na terenie zakładu wykorzystywany jest gluten". Producent informuje w ten sposób konsumentów, iż produkt zawiera lub może zawierać gluten. Czasem napis ten producenci umieszczają asekuracyjnie, nawet w przypadku kiedy produkt nie zawiera glutenu. Jednak jeśli znajdziecie taką informację na produkcie to go nie kupujcie.

poniedziałek, 10 marca 2014

Toksyczne działanie glutenu

Gluten jest jednym z najczęstszych (zaraz po mleku) alergenów. 10-25% osób z alergią pokarmową ma objawy uczulenia na to białko, ale nie jest to jedyna dolegliwość wywołana toksycznym działaniem glutenu. Pamiętajcie, że alergia na gluten i celiakia są dwoma odrębnymi schorzeniami mieszczącymi się w pojęciu nietolerancji pokarmowych i nie należy ich ze sobą mylić. Innymi chorobami związanymi z toksycznym działaniem glutenu są choroba Dühringa, ale także niedawno opisana przez naukowców i lekarzy nadwrażliwość na gluten (tzw. gluten sensitivity).

środa, 5 marca 2014

Gluten

Pewnie nie raz słyszeliście o glutenie, czytaliście informację na etykiecie „może zawierać śladowe ilości glutenu” albo spotkaliście dział w sklepie z żywnością bezglutenową. Czym właściwie jest gluten?

Na początek małe doświadczenie - jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda gluten - możecie je przeprowadzić w warunkach domowych: niewielką ilość mąki pszennej połącz z wodą i wyrabiaj jak ciasto do momentu powstania kleistej, ciągnącej się masy. Następnie weź do ręki ciasto i wypłukuj z niej skrobię pod bieżącą wodą. Gdy woda spływająca z ciasta przestanie być mętna, oznacza to, że cała skrobia została wypłukana, a to co pozostało to gluten.

bbcgoodfood.com