sobota, 8 listopada 2014

"Zamień chemię na jedzenie. Nowe przepisy" Julita Bator

facebook.com/zamienchemienajedzenie

"Zamień chemię na jedzenie. Nowe przepisy" Julity Bator z pewnością nie jest typową książką kucharską. Jest natomiast przewodnikiem dla zagubionych osób, które pragną zmienić swoje nawyki żywieniowe. I próbują to robić, ale nie mają pomysłu na dania do pracy, szkoły, na słodkości czy potrawy świąteczne. Jest też obowiązkową lekturą dla osób, które pragną urozmaicić swoją monotonną dietę. Przecież często brakuje pomysłów, a także czasu i sił do szukania ich w Internecie. Dla mnie ważne jest to, że dania proponowane przez autorkę nie są czasochłonne ani trudne do wykonania. I można je przyrządzać razem z dziećmi!

poniedziałek, 27 października 2014

Jak producenci nas oszukują

Odbyłam dzisiaj rozmowę dotyczącą czytania etykiet. Z tego względu postanowiłam podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami. Zauważyłam, że ludzie bardziej ufają znanym markom, które są mocno reklamowane. A kiedy widzą produkt nieznanego producenta to automatycznie go odrzucają. Niestety najbardziej znani producenci nie przejmują się zbytnio zdrowiem konsumentów, a jedynie zarabianiem pieniędzy. Oczywiście każdemu zależy, żeby jego biznes przynosił zysk, ale istnieją jeszcze na tym świecie producenci żywności, którzy oferują nam świetne produkty. Zazwyczaj tacy producenci nie reklamują się w telewizji, a ich produkty nie są dostępne w każdym supermarkecie.

Również wysoka cena nie zawsze oznacza, że produkt będzie miał dobrą jakość. Niestety, takie mamy czasy, że jedynym słusznym rozwiązaniem jest czytanie etykiet. Jeśli lista składników jest bardzo długa i znajdują się na niej dziwnie brzmiące dodatki to po prostu odłóż produkt. Również w przypadku, kiedy na pierwszym miejscu jest cukier albo syrop glukozowo-fruktozowy to nie warto go kupować. Porównuj składy różnych produktów i wybieraj ten lepszy.


piątek, 24 października 2014

dynia w nowej odsłonie!


Podczas ostatnich warsztatów, na których miałam okazję być i o których pisałam tutaj, dynia nabrała dla mnie nowego smaku. Jednym z przepisów, który najbardziej mnie oczarował był właśnie ten, którym dzisiaj postanowiłam się z Wami podzielić. Dynia z aromatem tymianku i kminu rzymskiego, w towarzystwie cebuli, pieczarek i szynki dojrzewającej. W oryginalnym przepisie występowało też białe wytrawne wino - ja ten etap pominęłam, ale to kwestia smaku.
Dodatkowo zamiast gnocchi można użyć kaszy albo makaronu.