środa, 25 czerwca 2014

KONKURS



Slank jest stroną poświęconą zdrowemu odżywianiu, treningowi i odchudzaniu - o czym pisałyśmy już w poprzednich postach.  Na stronie internetowej Slank większość rzeczy, z wyjątkiem misji, jest bezpłatne (analiza posiłków, wykresy, zakłady, wideo treningowe czy dzienniki). Misje to 30-dniowe plany treningowe lub treningowo-dietetyczne. By mieć do nich dostęp, potrzebna jest Karta Klubowa. My już przetestowałyśmy aplikację Slank i polecamy ją (przypomnienie naszych wpisów: tu i tam) każdemu kto  lubi ćwiczyć w domu, ale czasem traci motywację!

 Tak się składa, że mamy dwie Karty Klubowe, które możesz wygrać właśnie Ty!

niedziela, 22 czerwca 2014

Walka o idealną figurę


Aby osiągnąć wymarzoną sylwetkę nie musisz katować się rygorystycznymi dietami (Asia w poprzednim wpisie udzieliła kilka cennych rad). Odradzam również pójście na łatwiznę i szukanie tabletek na odchudzanie, szczególnie przestrzegam Cię przed specyfikami zakupionymi w Internecie, które mogą być bardzo niebezpieczne. Naprawdę nie warto. Sam/a jesteś w stanie osiągnąć dużo więcej - dasz radę bez „wspomagaczy”. Sama walczę codziennie, aby stać się lepszą wersją siebie. Mam na myśli również swoją sylwetkę. Niestety daleko mi do moich ideałów, ale małymi krokami osiągam coraz lepsze rezultaty. Aby osiągnąć cel trzeba lepiej się odżywiać i więcej się ruszać. Najważniejsze, żeby przy tym nie poddawać się i cieszyć się każdym dniem. Niestety nie zawsze aktywność fizyczna była dla mnie tak ważna. Podczas studiów moim jedynym sportem był spacer albo jazda na rowerze (a to i tak tylko w wakacje). Dość kiepsko, prawda? Na dodatek i moja dieta była dość marna, co było widać (zwłaszcza na brzuchu i boczkach…). Ale po skończeniu studiów wiele się zmieniło. W sumie to wszystko: wyjechałam do Hiszpanii, zamieszkałam z chłopakiem i zaczęłam żyć z dala od rodziny i wszystkich przyjaciół. Nie jest łatwo, ale niedługo wracam :) A póki co, hiszpański klimat sprzyja mojej aktywności fizycznej. Obecnie sport odgrywa w moim życiu istotną rolę, dlatego opowiem Ci jak spędzam swój wolny czas.


niedziela, 15 czerwca 2014

czas coś zmienić!

Kiedy wszystko przychodzi nam z łatwością to nie zauważamy pewnych rzeczy. Jednak kiedy nagle zmienia się nasz tryb życia to może się okazać, że zmienia się również ciało. Pewnego dnia budzimy się, patrzymy w lustro i nie poznajemy siebie… z tym ostatnim trochę przesadziłam ;-) Może lepszym zobrazowaniem tego, co chcę napisać byłby napisanie, że …a potem budzimy się i z przerażeniem stwierdzamy, że nie mieścimy się już w swoje ubrania. Dokładnie tak było ze mną, ponieważ przez całe studia prowadziłam bardzo aktywny styl życia i mimo, że wiecznie byłam zagoniona to starałam się jeść zdrowo i zawsze znaleźć czas na aktywność fizyczną. Po studiach moje życie obróciło się o 180 stopni… może nie od razu, ale powoli, małymi kroczkami zwalniałam, przez co organizacja dnia stawała się bardzo trudna. Pomimo, że zajęć miałam coraz mniej to ciężej było mi się zmobilizować do aktywności fizycznej. Taki sposobem oraz codziennym mówieniem sobie „od jutra zacznę” pewnego dnia stanęłam przed lustrem w ledwie dopiętych spodniach i stwierdziłam, że to koniec odkładania ćwiczeń na później! 


Stan zmotywowania zazwyczaj trwa krótko, dlatego od razu wzięłam się do pracy, aby nie stracić kolejnego miesiąca. Postanowiłam zacząć od diety, ponieważ to ona odgrywa najważniejszą rolę. Mój sposób odżywiania opiera się głównie na zasadzie Talerza Zdrowego Odżywiania, który zastąpił popularną Piramidę Zdrowego Odżywiania. Jedynie (albo aż) dwa błędy jakie popełniałam to brak regularności w przyjmowaniu posiłków oraz nieokiełznana skłonność do wszystkiego co słodkie. O tym jak ważna jest regularność pisałam  tutaj - zachęcam do przeczytania! :-). Ochota na słodycze często wynika właśnie z nieregularnego jedzenia lub z zbyt długich przerw między posiłkami, dlatego wykluczenie pierwszego może sprawić, że znika także drugi problem. Tak właśnie było w moim przypadku. Dodatkowo przestałam słodzić herbatę - a było to dla mnie największe wyrzeczenie. Teraz - po dwóch miesiącach - nie wyobrażam sobie picia herbaty posłodzonej dwoma łyżeczkami cukru.

wtorek, 3 czerwca 2014

Przepis na: napój izotoniczny

W ostatnim poście Kamila pisała o tym kiedy i dlaczego warto sięgać po napoje dla sportowców, dzisiaj ja napiszę dlaczego nie warto ich kupować i jak można zrobić je samemu. 


Kupne napoje izotoniczne charakteryzują się przede wszystkim jaskrawymi, sztucznymi kolorami. Po przeczytaniu etykiety okazuje się, że oprócz barwników zawierają także szereg innych związków chemicznych, tj. substancje konserwujące, regulatory kwasowości, aromaty, substancje słodzące i stabilizatory. Lista składników jest długa i niestety większą jej część stanowią niekorzystne dla naszego zdrowia składniki. Dlatego zachęcam Was do samodzielnego przygotowania napoju, który będzie Wam towarzyszył podczas wysiłku fizycznego. Przygotowanie jest łatwe, a dowolność doboru składników sprawia, że każdy może wybrać odpowiedni dla siebie smak dominujący w całej kompozycji.