poniedziałek, 15 lipca 2013

Uwaga! Aspartam - niebezpieczny dla zdrowia?


Ze względu na zwiększone zainteresowanie żywnością niskokaloryczną, słodziki stają się coraz bardziej popularne. Jednym z nich jest aspartam (E 951) – należący do najbardziej kontrowersyjnych dodatków do żywności. Ciężko jest znaleźć gumę do żucia (bez dodatku cukru), napój typu „light”, czy też tabletki musujące bez dodatku tej substancji słodzącej.


Aspartam jest, aż 160-200 razy słodszy od sacharozy i nie ma metalicznego posmaku (jak niektóre słodziki). Do uzyskania pożądanej słodyczy produktów należy zastosować minimalne ilości aspartamu. Z tego względu uznawany jest za bezkaloryczny, pomimo wartości energetycznej równej 4 kcal/g. Co więcej, aspartam utrwala i wzmacnia aromaty owocowe (zwłaszcza cytrusowe), dlatego uznawany jest również za wzmacniacz smaku.

Sztuczne substancje słodzące są uważane za skuteczne w walce z otyłością, nadwagą, a ich stosowanie wspomaga leczenie cukrzycy i próchnicy zębów. Badania naukowe wykazały, że zastąpienie zwykłego cukru aspartamem spowodowało zmniejszenie całkowitej liczby kalorii przyjmowanych w ciągu dnia nawet o 10%. Osoby, które sięgają po żywność i napoje bez dodatku cukru mają wrażenie, że skoro ograniczyły kaloryczność spożywanych dań to mogą pozwolić sobie na dodatkową przekąskę lub większe porcje posiłków. Co ważne, nie jest to jednak efekt działania słodzików, lecz brak dostatecznie silnej woli.



Aspartam podczas trawienia rozkłada się na kwas asparaginowy, fenyloalaninę i nieznaczne ilości metanolu. Każda z tych substancji występuje naturalnie w żywności: kwas asparaginowy i fenyloalanina są aminokwasami (znajdują się w produktach białkowych), a  metanol występuje w owocach. Jednak w żywności związki te występują w połączeniu z innymi substancjami, natomiast w wyniku rozkładu aspartamu powstają ich wolne formy.

Z kwasu asparaginowego powstaje asparaginian, który jest neuroprzekaźnikiem. Jednak zbyt wysokie stężenie neuroprzekaźników powoduje ich nadmierne pobudzenie i w rezultacie śmierć. Dlatego zwiększone spożycie aspartamu może wpływać na obumieranie komórek nerwowych.
U osób chorych na fenyloketonurię,  wysokie stężenia fenyloalaniny oraz jej metabolitów we krwi działają toksycznie oraz mogą prowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia mózgu. Dlatego też na każdym opakowaniu jednostkowym produktu zawierającego aspartam musi być umieszczone ostrzeżenie: „zawiera źródło fenyloalaniny”.

Ilość metanolu wytworzona po spożyciu produktu słodzonego aspartamem jest niewielka w porównaniu z tym co spożywamy wraz z innymi produktami. Przykładowo, spożycie 330 ml napoju zawierającego aspartam to wytworzenie 20 mg metanolu w organizmie, taka sama ilość soku owocowego to 40 mg. Jednak w owocach metanol występuje w połączeniu z pektyną. Nasz organizm  nie wytwarza enzymu, który umożliwiłby odłączenie metanolu od pektyny, dlatego nawet większe ilości metanolu występujące w owocach (w porównaniu do aspartamu) są całkowicie nieszkodliwe.

Produktem ubocznym metabolizmu aspartamu jest dwuketopiperazyna (DKP). Jest to substancja, która powstaje w wyniku długiego przechowywania płynnych produktów, zawierających aspartam. Badania wskazują, że związek ten może mieć wpływ na powstawanie nowotworów mózgu.


Niektóre badania wykazały, że po konsumpcji aspartamu mogą wystąpić w organizmie człowieka różne reakcje ze strony układu nerwowego, takie jak:
 - bóle głowy,
- napady padaczkowe,
- upośledzenie percepcji,
- stany podniecenia,
- frustracja,
- depresja,
- ogólne zaburzenia ustroju. 

Co więcej, aspartam miałby również powodować chorobę Parkinsona, choroby umysłowe i nowotwory mózgu. Jednak rzetelność wielu badań budzi wiele wątpliwości. Sympatycy tego słodzika zarzucają naukowcom postępowanie niezgodne z ogólnie przyjętą metodą naukową, dezorientowanie społeczeństwa, wzmaganie chaosu oraz nieufności. 

Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności (EFSA, ang. European Food Safety Authority) stwierdził, że obecne dopuszczalne dzienne spożycie (40 mg aspartamu na 1 kg masy ciała - co odpowiada spożyciu ok. 17 puszek napoju dietetycznego dziennie przez dorosłego człowieka o masie ciała 70 kg) jest bezpieczne. Substancje intensywnie słodzące zostały wiele razy przebadane i nie powinniśmy mieć powodów do wątpienia w bezpieczeństwo ich stosowania i spożywania. Jednak wątpliwości, co do bezpieczeństwa aspartamu wciąż się pojawiają i narastają.

A co Wy sądzicie o aspartamie?

 

8 komentarzy:

  1. Nie jestem zwolennikiem, staram się raczej unikać wszystkich produktów słodzonych aspartamem i wybierać te bez. Na szczęście już coraz więcej producentów umieszcza na opakowaniach znaczki w stylu "aspartam free".

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dlatego omijam wszystkie produkty z oznaczeniem "light" bo w większości są jeszcze bardziej szkodliwe...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja na wszelki wypadek unikam. sama - jeśli juz muszę - słodzę stevią albo sukralozą.
    w dodatku aspartam drapie mnie w gardlo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedługo na blogu pojawi się wpis o stewii :)

      Usuń
  4. Z niczym nie wolno przesadzac... Mysle, ze puszka napoju dietetycznego nie zaszkodzi, ale trzeba uwazac zeby nie naduzywac produktow zawierajacych tego typu substancje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie wolno z niczym przesadzać ani nadużywać. Jednak niektórzy piją litrami dietetyczne napoje, ponieważ uważają, że są one najzdrowsze ;/

      Usuń
  5. Mi wystarczy mały cukierek wielkości Tik Taka, aby nastąpił skurcz gardła, ból głowy i wymioty. Trochę czasu mi to zajęło nim ustaliłem, że to ASPARTAM. Najgorsze, że ten syf dodają nawet do soków zagęszczonych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jesteś uczulony na aspartam, bo to nie jest normalna reakcja.

      Usuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze, te pozytywne i te mniej :)

Prosimy o nie zostawianie komentarzy mających na celu promowanie swoich stron i blogów, będziemy je usuwać.