środa, 17 kwietnia 2013

naczynia emaliowane




Naczynia emaliowane kojarzą mi się z dzieciństwem, bo (przynajmniej u mnie w domu) dawniej tylko takich się używało. Często kolorowe, jeszcze częściej z mniej lub bardziej ładnym wzorem, a najczęściej niestety poobijane, a mimo to nadal w użytku. A naczynia takie, uszkodzone, nie powinny być przez nas używane! Tłumaczenie się sentymentem nic nie pomoże… jedyne, co możemy z nimi zrobić to zostawić je sobie wyłącznie na ozdobę. 
Pod warstwą emalii znajduje się blacha stalowa, która łatwo ulega korozji. Dodatkowo podczas przyrządzania potraw w takim garnku opiłki zardzewiałej stali mogą do niej migrować, a z pożywieniem prosto do naszego organizmu. Niesie to za sobą negatywne konsekwencje, ponieważ związki utleniania żelaza są szkodliwe dla zdrowia.



Żywotność naczyń emaliowanych nie tylko zależy od ich jakości, ale też od ich właścicieli ;-) 
Uszkodzenie emalii może być spowodowane:
- upuszczeniem takiego naczynia, 
- stosowaniem ostrych narzędzi,
- myciem przypalonych naczyń drucianą myjką lub gruboziarnistym proszkiem,
- nagłą zmianą temperatury (na przykład gdy po wyjęciu z lodówki od razu wstawiamy naczynie na duży ogień).




Kupując naczynie pokryte emalią należy pamiętać o sprawdzeniu jego masy. Im cięższe tym lepsze, bo ma grubsze ścianki i dno, przez co jest mniej podatny na deformację, a tym samym na uszkodzenie warstwy emalii. Istotne jest aby emalia miała taką samą rozszerzalność cieplną jak stal, z której zrobiono naczynie, ponieważ w przeciwnym wypadku emalia będzie szybko pękać - ale niestety nie można tego sprawdzić "na oko". A najważniejsze (i najbardziej oczywiste) jest to, żeby przed zakupem obejrzeć je dokładnie, sprawdzając jakość emalii, żeby potem nie żałować, że zapłaciliśmy - co prawda za nowe naczynie - ale już bezużyteczne. 



Obecnie w sprzedaży dostępne są naczynia emaliowane lepsze jakościowo niż kiedyś i w dodatku dużo ładniejsze! W pastelowej gamie kolorystycznej lub w stylu retro.
Te przedstawione na zdjęciach poniżej można kupić w  Red Mug.


9 komentarzy:

  1. Dziękuję za ten post - nie miałam pojęcia... chociaż nie używam takich pobijanych - teraz moja świadomość wzrosła.
    pozdrawiam Joanno!
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi miło! Zapewne jeszcze coś w tym temacie pojawi się niebawem więc zapraszam!:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety używam takich porysowanych i się przejęłamL:/ Muszę sobie nowe garnki kupić, nie chcę ryzykować zdrowia... Dzięki za uświadomienie mi tego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A uszkodzona emalia w rurach doprowadzajacych wode..... A tam nie ma emalii wiec opilki pijemy codziennie?Teraz juz bede pila tylko wode deszczowke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rury wodociągowe są w ocynku i nie korodują.

      Usuń
  5. Opiłki zardzewiałej stali - to mnie nawet rozbawiło! Artykuł mało merytoryczny utkany z ogólników. Emalia w uproszczeniu jest szkłem na stali, a szkło jest neutralne dla żywności. Pod warstwą emalii właściwej (kolorowej) jest emalia podkładowa w kolorze czarnym, która nie posiada atestu do kontaktu z żywnością. Powłoka ta chroni stal, posiada większą lepkość od emalii właściwej i zmniejsza ryzyko jej spękania przy skurczach temperaturowych.
    Największą wadą naczyń emaliowanych jest ich podatność na uszkodzenia mechaniczne - obicie. Nie zaszkodzą nam powierzchowne zarysowania, zmatowienie, ale same odpryski.
    Gotowanie w naczyniu z uszkodzeniami mechanicznymi wewnątrz naraża nas na przypadkowe zjedzenie kawałka emalii. Nasz układ pokarmowy nie potrafi trawić szkła, kawałek ten będzie przemieszczać się w kierunku odbytu, dobrze, jeśli po drodze nie "potnie" nam jelita.
    Dobre jakościowo naczynia emaliowane (przykładowo produkcji krajowej - Silesia Rybnik, Emalia Olkusz (obecnie w upadłości likwidacyjnej) będą nam służyć na każdym rodzaju kuchni.
    Decydując się na zakup, zwróć uwagę na dno naczynia.
    Część naczyń w procesie produkcyjnym uzyskuje dno w kształcie niecki - jest wypukłe do środka. Takie naczynie będzie mniej funkcjonalne na kuchniach ceramicznych i indukcyjnych (na tego rodzaju kuchniach ważne jest pole styku naczynia z powierzchnią). Odradzam zakup importowanych naczyń z Rumunii - przykładowo z metką Elo-Pol Olkusz, mają niską wagę poprzez użycie cienkiej stali i mniejszą grubość powłoki właściwej. Ich trwałość będzie proporcjonalna do ceny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie można zaleźć takie retro naczynia jak na pierwszych zdjęciach? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naczynia emaliowane obecnie przeżywają prawdziwy renesans :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze, te pozytywne i te mniej :)

Prosimy o nie zostawianie komentarzy mających na celu promowanie swoich stron i blogów, będziemy je usuwać.