Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić przepisem na bardzo dobry chleb bezglutenowy. Naprawdę jest bardzo dobry - a dla mnie nawet lepszy niż jakikolwiek chleb (no może poza ciemnym chlebem na zakwasie) :-). W środku jest wilgotny i pełen ziaren, a na wierzchu otoczony jest chrupiącą skórką. Przepis jest łatwy i szybki, więc jeśli okaże się, że zabrakło Wam chleba lub nagle przyjdzie Wam na niego ochota szczerze polecam! Tym razem wypróbowałam mąkę gryczaną, którą kupiłam w Jubilacie - byłam nieco zdziwiona kiedy przypadkiem weszłam do tego sklepu i zobaczyłam cały regał produktów bezglutenowych. I gdyby nie to, że nie miałam dużo czasu pewnie kupiłabym coś więcej :-). Przepis można modyfikować pod względem rodzaju mąki i dodatków.
sobota, 22 marca 2014
Przepis na: chleb bezglutenowy (bardzo łatwy do zrobienia!)
Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić przepisem na bardzo dobry chleb bezglutenowy. Naprawdę jest bardzo dobry - a dla mnie nawet lepszy niż jakikolwiek chleb (no może poza ciemnym chlebem na zakwasie) :-). W środku jest wilgotny i pełen ziaren, a na wierzchu otoczony jest chrupiącą skórką. Przepis jest łatwy i szybki, więc jeśli okaże się, że zabrakło Wam chleba lub nagle przyjdzie Wam na niego ochota szczerze polecam! Tym razem wypróbowałam mąkę gryczaną, którą kupiłam w Jubilacie - byłam nieco zdziwiona kiedy przypadkiem weszłam do tego sklepu i zobaczyłam cały regał produktów bezglutenowych. I gdyby nie to, że nie miałam dużo czasu pewnie kupiłabym coś więcej :-). Przepis można modyfikować pod względem rodzaju mąki i dodatków.
czwartek, 20 marca 2014
Przepis na: bezglutenowe ryżowe naleśniki
Z wszystkich rodzajów mąk bezglutenowych jakie obecnie mam w swojej kuchni, mąka ryżowa jest najdelikatniejsza w smaku. Co prawda zapachem przypomina kaszki (ryżowe) dla dzieci, ale mi on raczej dobrze się kojarzy. Jak to na diecie bezglutenowej bywa przyszła mi ochota na naleśniki, tradycyjny przepis zmodyfikowałam tylko pod względem użytej mąki.
sobota, 15 marca 2014
Bezglutenowe bułeczki
Decydując się na dietę bezglutenową nie myślałam, że będzie to, aż tak trudne - co nie znaczy, że nie podjęłabym wyzwania ;-). Żywienie bezglutenowe wymaga większej organizacji i dobrego planowania, a wszystko dlatego, że mimo coraz większej dostępności produktów ze znakiem przekreślonego kłosa ciągle jest ona nie wystarczająca. Odwiedziłam wiele sklepów w poszukiwaniu produktów (głównie mąk i makaronów) i nawet Alma uchodząca za sklep o szerokim asortymencie mnie zawiodła. Kupiłam tam tylko mąkę ryżową i kukurydzianą. Natomiast w Auchan makaron kukurydziany. O pieczywie można tylko pomarzyć... Dlatego ja skorzystałam z innej opcji - sklepu internetowego. Jednak w tym wypadku trzeba rozsądnie i odpowiednio wcześnie zaplanować zakupy, żeby dotarły do nas wtedy kiedy będziemy ich potrzebować. Jak na razie jedyny sklep on-line z jakiego korzystam to Kuchnie Świata i kupiłam w nim mąkę z cieciorki, którą użyłam w podanym niżej przepisie. A wracając do pieczywa, okazało się, że brakuje mi go najbardziej. Wcześniej chleb lub bułki jadłam sporadycznie, ale zazwyczaj tak jest, że to czego nie można to najbardziej kusi :-) Czytanie wskazówek w internecie odnośnie wypieku pieczywa bezglutenowego pochłaniało mnie przez ostatni tydzień i zanim spróbowałam miałam obawy czy mi się uda. Zmodyfikowałam kilka przepisów na bułki bez dodatku drożdży i tak powstał przepis na moje pierwsze bezglutenowe bułki, które robi się dosłownie w 5 minut (pomijając pieczenie)!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



