środa, 25 czerwca 2014

KONKURS



Slank jest stroną poświęconą zdrowemu odżywianiu, treningowi i odchudzaniu - o czym pisałyśmy już w poprzednich postach.  Na stronie internetowej Slank większość rzeczy, z wyjątkiem misji, jest bezpłatne (analiza posiłków, wykresy, zakłady, wideo treningowe czy dzienniki). Misje to 30-dniowe plany treningowe lub treningowo-dietetyczne. By mieć do nich dostęp, potrzebna jest Karta Klubowa. My już przetestowałyśmy aplikację Slank i polecamy ją (przypomnienie naszych wpisów: tu i tam) każdemu kto  lubi ćwiczyć w domu, ale czasem traci motywację!

 Tak się składa, że mamy dwie Karty Klubowe, które możesz wygrać właśnie Ty!


Co należy zrobić?
Odpowiedzieć na pytane:
Co najbardziej motywuje Cię do aktywności fizycznej?

Odpowiedź należy zostawić w komentarzu pod wpisem.



Regulamin konkursu:
1.       Organizatorem konkursu jest blog Odżywianie od kuchni.
2.       Fundatorem nagród jest http://slank.pl.
3.       Konkurs organizowany jest na obszarze Polski i trwa od 25.06.2014 r. do 06.07.2014 r.
4.       Zadaniem uczestników jest odpowiedzenie na pytanie: Co najbardziej motywuje Cię do aktywności fizycznej? Odpowiedź 
należy napisać w komentarzu pod wpisem.
5.       Każdy z Uczestników może napisać jedną odpowiedź.
6.       Spośród wszystkich odpowiedzi Autorki Bloga wybiorą dwie, według nich najciekawsze.
7.       Nagrodą są dwa roczne abonamenty (Karty Klubowe) na stronie http://slank.pl.
8.       Wyłonienie laureatów przez Autora Bloga nastąpi nie później niż do 07.07.2014 r. i zostanie ogłoszone na blogu Odżywianie od kuchni (http://odzywianieodkuchni.blogspot.com/).
9.    Nagrody w Konkursie nie podlegają wymianie na inne nagrody oraz na ekwiwalent pieniężny.
10.    Dane osobowe uczestników konkursu będą przetwarzane w celach przeprowadzenia konkursu, wyłonienia zwycięzcy i przyznania, wydania i odbioru nagrody. Dane osobowe uczestników konkursu będą wykorzystywane zgodnie z warunkami określonymi w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jednolity: DzU z 2002 r., nr 101 poz. 926).

 Cieszymy się, że lubicie uprawiać sporty. Jak widać każdego motywuje coś innego. Ciężko było zdecydować się tylko na dwie odpowiedzi, ponieważ wszystkie się nam podobały. Jednak po burzliwej naradzie wygrała Bestia :) i Sylwia. Napiszcie nam na nasz adres mailowy (odzywianieodkuchni@gmail.com) swoje adresy mailowe. Czekamy do końca tygodnia. Jeśli nam nie podacie swoich adresów to wybierzemy kogoś innego. 
Gratulujemy!

12 komentarzy:

  1. Mam to szczęście, że uwielbiam aktywność fizyczną - szczególnie bieganie. Nie muszę się specjalnie zmuszać, ale jak kazdemu zdarzaja sie dni, gdy ciężko ruszyć się z kanapy :) Wtedy przypominam sobie dlaczego to wszystko się zaczęło, jak ciężko bylo mi funkcjonować z 15 kilogramowym nadbagażem. I w tym momencie nikt mnie nie zatrzyma :)
    Moim zdaniem najlepszym motywatorem jestesmy my same - widząc SWOJE efekty, pozytywne zmiany własnej sylwetki aż chce się włożyć dres i uciekać na silownie :)
    (poza tym prysznic po morderczym treningu - bezcenne;D)

    Pozdrawiam serdecznie! :)
    Bogusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Przede wszystkim jest to zdrowie, kondycja i lepsze samopoczucie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sport uprawiałam zawsze i zawsze mialam podobną motywację. Wiedziałam, że robię to dla mojego zdrowia. Jako nastolatka najpierw motywacją bylo zadbane ciało i zebym kiedyś po ciąży nie miała problemów z wyglądem. Teraz myślę o następnej i ciąży i wiem, że dobra forma pomoże mi bardzo w bezproblemowym przejściu przez nią i dojściu do siebie po porodzie. Dodatkową motywacją jest zaszczepienie tego sportu w moim dziecku, żeby widział, że to normalne i każdy jakiś sport powinien uprawiać, żeby dać mu dobry przykład i tym samym zdrowie. Dodatjowo zaczynam myśleć o tym, że nie chcę być niesprawną kobietą w srednim wieku czy później, bez energii. Chcę moc zabierać kiedyś moje wnuki na basen czy na rower. No i takie to są moje motywacje. Aby jak najdłużej być sprawnym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam swoją złotą listę, która ma mnie motywować do robienia najróżniejszych rzeczy w moim życiu i pokochania ich! Dotyczy to również dbania o kondycję i figurę. Oto i ona:
    1. niech to będzie pierwsza rzecz, którą robisz rano
    2. próbuj to robić każdego dnia
    3. miej kogoś, kto dotrzymuje Ci towarzystwa
    4. przygotuj się zbierając odpowiednie do tego narzędzia
    5. zaangażuj się/zobowiąż się
    6. eliminuj inne "rozpraszacze"
    7. pomyśl o satysfakcji, kiedy to już zrobisz

    Choć najczęściej, gdy uświadamiam sobie, że w najbliższych latach tak wiele przede mną ślubów i wesel moich znajomych, to od razu myślę, że przecież muszę na nich wyglądać (jak na świadkową przystało) przynajmniej dobrze. I to zawsze pomaga ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie,
    najbardziej motywującą aktywnośćią fizyczną jest dla mnie Jogging,pływanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej motywuje mnie to że sport przyczynia się do mojego lepszego samopoczucia, dzięki temu mam siłę żyć! Gdy już padam z wyczerpania, myślę z przyjemnością o tym że udało się, tyle przebiegłem..
    Dla mnie ogromną motywacją jest również to że mniej choruję, codziennie lepiej się czuję i spędzam aktywnie czas, zamiast np. siedzieć przed telewizorem ;)

    ĆWICZ, ĆWICZ, A BĘDZIESZ SIĘ LEPIEJ CZUŁ!!!

    Pozdrawiam! :)
    Marcin Jankowski

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie motywuje sam sport. Uczy mnie pokory i wytrwałości. Gdy jest ciężko zawsze powtarzam, że jeśli wytrzymam to sport sam w sobie mi to wynagrodzi. Jest to coś, co sprawia mi radość, niesie mnie przed siebie, i unosi w chwilach słabości. Każdy kolejny trening to wielka dawka motywacji do pracy nad sobą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Do aktywności fizycznej najbardziej motywuje mnie wizja mojego wysportowanego ciała i tego jak mogę wyglądać jeśli dalej będę regularnie ćwiczyć. Nie bez znaczenia jest też dla mnie dobra muzyka przy wykonywaniu treningu, która sprawia,że chce się z siebie dać jeszcze więcej.

    Pozdrawiam,
    Angelika :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety należę do osób, które nie lubią uprawiać sportu. Zawsze dziwie się osobom, które mówią, że np. bieganie sprawia im radość. Mi bieganie kojarzy się z męczącym wyścigiem na szkolnym boisku. Oczywiście są sporty, które lubię, np. kajakarstwo, wędrówki górskie czy pływanie w jeziorze, ale są one dla mnie przyjemnością ze względu na możliwość obcowania z naturą. Lubię też wygrywać, dlatego granie np. w siatkówkę, bowling, branie udziału w turniejach np. w rzucie toporkiem (tak, brałam w czymś takim udział ;) sprawia mi przyjemność. Nie traktuję wtedy sportu jako sport tylko jako rozrywkę.
    Podsumowując: do sportu motywuje mnie natura, możliwość zwycięztwa i dobra zbawa.

    OdpowiedzUsuń
  10. najbardziej do ćwiczeń motywuje mnie świadomość iż nie tylko zachowam piękną i zgrabną sylwetkę(względy estetyczne) ale przede wszystkim dobre samopoczucie i zdrowie. Regularne uprawianie sportów mniejsza ryzyko wielu chorób cywilizacyjnych, a to chyba najlepsza nagroda i najlepsza motywacja.
    Pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń
  11. Największą motywacją jest dla mnie moje samopoczucie! Kiedy regularnie ćwiczę, każdy poranne wstawanie o nieludzko wczesnej godzinie, godzinna podróż do pracy w zatłoczonym mpk, następnie 8 godzin w niej spędzonych i powrót, zakupy i stanie w kolejce przez pół biedronki, gotowanie i później zmywanie sterty naczyń przychodzą mi z łatwością. A późnym popołudniem czas dla siebie - rozgrzewka i w trasę. Bieganie jest dla mnie relaksem po całym dniu, mogę w ten sposób odreagować stres i zebrać siły na następny, pełen niespodzianek (nie zawsze pozytywnych) dzień.

    OdpowiedzUsuń
  12. "Byłam kanapowym leniem" - muszę zacząć od tego szczerego wyznania. Aktywność fizyczna ograniczała się u mnie do udania się do kuchni po szklankę herbaty i wizytę w toalecie. Mam dobrą przemianę materii, jestem wysoka, tyję wolno - wykorzystywałam te dary natury maksymalnie. Ale nastał TEN dzień! Przypadkiem spotkałam (po 10 latach) swoją dawną koleżankę z liceum. Jak ja jej nie lubiłam. Pyzata, wiecznie uczesana w "przylizanego" kucyka, przemądrzała prymuska. Z widoczną nadwagą. A teraz?! Smukła, piekielnie zgrabna, z brzuchem jak deska do prasowania. To był dla mnie cios prosto w serce. Wracając do domu wstąpiłam do sklepu i zakupiłam niemal wszystko z napisem "fit". W internecie wyszukałam zestawy ćwiczeń Jillian Michaels. Zaczęłam pierwszy trening tego samego wieczora. I już mi zostało. Pokochałam ruch, wysiłek fizyczny, to cudowne uczucie zmęczenia i satysfakcji. No i pokochałam swoje nowe ciało. Moją motywacją była nielubiana koleżanka i jej niesamowita przemiana. Może i płytki to, ale jak cudownie skuteczne. ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze, te pozytywne i te mniej :)

Prosimy o nie zostawianie komentarzy mających na celu promowanie swoich stron i blogów, będziemy je usuwać.